szlaGierki: THEY ARE BILLIONS!

Witam Was w nowej, pobocznej serii wpisów na blogu! Dotyczyć ona będzie gir komputerowych – mówiłam, że je jakoś tu przemycę i w końcu to zrobiłam! W tym cyklu chciałabym Wam troszkę przedstawiać gry, które mam w swojej bibliotece na Steam (i poza nią kilka też się znajdzie). Posty mogą mieć lekko charakter recenzencki, ale nie spodziewajcie się profesjonalnego słownictwa, bo na tym się nie znam kompletnie. Zapraszam na pierwszy wpis z serii szlaGierki!

Dzisiaj pragnę Wam przedstawić grę THEY ARE BILLIONS. Na platformie Steam ukazała się ona 18 czerwca tego roku. Ja o tej grze wiedziałam już dużo wcześniej, a to za sprawą Youtuberów, którzy robili transmisje na żywo z wczesnego dostępu TAB. Producentem jest niezależne studio Numantian Games. Założone zostało w 2013 roku, główna ich siedziba znajduje się w Hiszpanii, ale zatrudniają osoby z całego świata. Na Steam piszą o sobie „We are specialized in challenging and hard-core games”. Coś w tym jest, bo THEY ARE BILLIONS zdecydowanie do łatwych gier nie należy, ale o tym dokładniej za moment. Numantian Games mają na swoim koncie już tytuł Lords of Xulima z dwoma DLC (dodatkami/rozszerzeniami).

tab7

Opis THEY ARE BILLIONS jest krótki, zwięzły i na temat:

They Are Billions to steampunkowa gra strategiczna osadzona na postapokaliptycznej planecie. Buduj i zarządzaj ludzkimi koloniami, aby stawić czoła miliardom zainfekowanych, którzy chcą unicestwić pozostałych przy życiu ludzi. Czy będziesz w stanie przetrwać apokalipsę zombie?

Nic dodać, nic ująć. Tak naprawdę TAB to typowy RTS (real-time strategy), w pierwszym odczuciu bardzo mocno skojarzył mi się z Warcraft III: Reign of Chaos czy StarCraft II: Wings of Liberty, ale prawda jest taka, że sporo RTSów jest do siebie podobnych. Najczęściej spowodowane jest to podobnymi mechanikami. Myślę, że pod tym względem THEY ARE BILLIONS się za specjalnie nie wyróżnia, znajdziemy tu standardowe dla gatunku rozwiązania. Gra ma jednak parę ciekawych mechanik i trybów, które zasługują na uwagę. Jak ktoś uwielbia strategie czasu rzeczywistego (tak, jak ja) i się na nich wychował (tak, jak ja) to nie będzie miał problemów z odnalezieniem się w grze i zrozumieniem jej zasad. Kolejną rzeczą, która wyróżnia TAB jest poziom trudności. Nawet grając na łatwym mam pewne trudności z przejściem, niektórych misji. Co ciekawe, jest to pierwsza w moim życiu gra, która karze gracza za jego porażki. W przypadku kampanii za każdym razem, gdy nie uda nam się przejść danej misji mamy odejmowane 10% od końcowej oceny. Ja raz przeszłam pewną misję dopiero za ósmym razem co skutkowało odjęciem aż 70%… Karanie tyczy się jednak również samej rozgrywki. Ja już się nauczyłam, żeby nie zostawiać nawet kawałka muru bez obrony. THEY ARE BILLIONS zawsze wytknie Ci błędy.

tab3

Jedno trzeba producentom przyznać – opis nie kłamie. Tutaj wszystko jest steampunkowe, w szczególności ładnie prezentuje się interfejs, a postapokaliptyczny klimat czuć na kilometr. W krótkich, żołnierskich słowach – po wielu nieprzyjemnych wydarzeniach większość populacji zamieniła się w zombie, ocalali schronili się w potężnym mieście założonym przez Quintusa Crane’a w Wielkim Kraterze. Tak swoją drogą strasznie przypomina mi to pewne anime – Attack On Titan. Tam ludzie też żyli zamknięci w miastach, które otaczały mury powstrzymujące tytułowe tytany przed pożarciem ocalałej reszty ludzkości. Wracając do TAB – wcielamy się w generała, który pragnie podjąć się zadania stawianego przez Quintusa, przy którym wszyscy nasi poprzednicy polegli. Mamy wyjść poza Wielki Krater, zakładać nowe kolonie dla naszych ludzi i pokazać, że nie będą zombie rządzić światem! Tak prezentuje się fabuła kampanii. Przynajmniej do momentu, do którego doszłam do tej pory.

tab2

Gra daje nam możliwość wyboru kilku trybów, na razie przetestowałam dwa – kampanię i tryb survival. Mamy tu jednak inne, jak chociażby wyzwania tygodniowe. W ramach głównej kampanii na samym początku wybieramy swojego bohatera, wydawało mi się to trochę dziwne, ale wszystko się wyjaśniło. W THEY ARE BILLIONS mamy kilka rodzajów misji – standardowe, gdzie tworzymy kolonie, misje ataku oraz obrony obiektu. O ile w zwykłych misjach, jak już wspominałam, zakładamy kolonie, mamy za zadanie przetrwać atakujące hordy zainfekowanych i osiągnąć wskazaną liczbę kolonistów w ograniczonym czasie, tak pozostałe dwa rodzaje misji to dla mnie coś nowego w przypadku RTSów.

Wybierając misje ataku kierujemy tylko i wyłącznie wybranym przez nas bohaterem, a naszym celem jest odnalezienie w ruinach baz wojskowych, bunkrów czy innych laboratoriów artefaktu. Ów artefaktami są wycinki z gazet sprzed upadku. Dzięki temu fabuła nabiera rozpędu, a gracz może dokładnie poznać losu ludzkości i błędy, które sprowadziły ją na samo dno. Nasz bohater oczywiście musi przeżyć i bezpiecznie wydostać się z obiektu. Nie powiem, żeby było to łatwe, bo mapy nie znamy – odkrywamy ją z każdym krokiem. Otwieramy drzwi i nie wiemy ilu przeciwników się za nimi kryje. Po drodze możemy znaleźć jednostki, które nam pomogą oraz obiekty, takie, jak granaty czy apteczki. Za każdą wykonaną misję dostajemy punkty, które możemy wydać na nowe zdolności dla naszego bohatera oraz tak zwane punkty nauki, za które kupujemy nowe technologie ulepszające funkcjonowanie naszych kolonii.

tab4

tab6

tab5

Misje obrony, jak sama nazwa wskazuje, polegają na obronie danego obiektu, najczęściej posterunku. Na mapie kampanii wyżej możecie zauważyć żółte czaszki – są to hordy zombie, które blokują dostęp do kolejnych misji. I to właśnie przed tymi hordami się bronimy. Podczas kampanii zbieramy punkty imperium, które wydajemy na kupno armii i ulepszeń do strzeżeniami posterunku. Gdy już wszystko nakupiliśmy, ustawiliśmy, klikamy „START” i zajadając popcorn patrzymy, jak nasze jednostki zabijają, nadciągające ze wszystkich stron niczym rzeka, tysiące zainfekowanych. Świetna zabawa, polecam.

Przejdźmy teraz do trybu survival. Tutaj sami wybieramy:

  1. Rodzaj mapy.
  2. Ilość dni, które nasza kolonia musi przetrwać.
  3. Wielkość hord zainfekowanych, które będą nas regularnie atakować.

W zależności od naszych ustawień możemy stworzyć grę bardzo łatwą, średnią, a nawet brutalnie trudną. Grając survival mamy dostęp do wszystkich technologii, które ułatwiają rozgrywkę, jednak odkrycie ich wymaga czasu i surowców. Możemy odkryć nawet tak zwane cuda, które mogą się nam bardzo przydać, na przykład odkryć całą mapę. O hordach jesteśmy informowani z kilkugodzinnym wyprzedzeniem przez lektora, który mówi, z której strony nadejdzie atak. Nad samą mapką mamy również wskazany dzień nadejścia zombie. Hordy za każdym razem są coraz większe, aż w końcu przy ostatnim ataku… Lektor z przerażeniem oznajmia nam, że zainfekowani nadchodzą z każdej strony i SĄ ICH BILIONY. Wtedy zaczynam lekko panikować zastanawiając się, czy aby na pewno moja kolonia jest dobrze chroniona zarówno na północy, wschodzie, zachodzie i południu. Ale tak poza tym to uwielbiam ten tryb.

 

tab1

Przyznam się bez bicia, że THEY ARE BILLIONS wywarło na mnie piorunujące wrażenie. Mimo cech typowych dla RTSa ma kilka ciekawych rozwiązań, które wyróżniają go spośród innych produkcji. W dodatku klimat gry jest niesamowity, są takie mapy, które potrafią swoim mrokiem przytłoczyć człowieka i wywołać w nim pewien niepokój. TAB jest jedną z tych gier, które wiedziałam, że muszę mieć, ale gdyby nie Aleksander, który najwyraźniej polubił powiększać moją bibliotekę Steam (choć najczęściej robi to po to, żebym mogła z nim grać), to pewnie nie miałabym jej jeszcze długo. Przy okazji Kochanie, dodałam do listy życzeń CODE VEIN, więc w wolnej chwili zajrzyj tam.

A czy Wam spodobało się THEY ARE BILLIONS? Gralibyście?

I przede wszystkim – co myślicie o pobocznej serii szlaGierki?

Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach!

 

10 uwag do wpisu “szlaGierki: THEY ARE BILLIONS!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s