PRZEZ MROCZNY PORTAL, Aaron Rosenberg & Christie Golden [Recenzja]

Golden i Rosenberg. Rosenberg i Golden. Podczas, gdy styl pani Christie bardzo sobie chwaliłam na blogu, tak pana Aarona niekoniecznie. Co może wyjść z połączenia ich sił? Byłam tego ogromnie ciekawa, choć miałam też pewne obawy.

Przez Mroczny Portal kontynuuje historię pierwszej wojny rozpoczętą w książce Fale ciemności Rosenberga, czyli konfliktu zbrojnego ludzi oraz orków. Zielonoskórzy najeźdźcy przeszli przez portal uciekając z swojej umierającej ojczyzny, Draenorum która została zniszczona na wskutek demonicznej magii czarnoksiężników. Szukając nowego domu, orkowie trafiają na Azeroth. Ludzie jednak łatwo nie zamierzają oddać swojego domu, królestwa zawiązują między sobą Przymierze, ale zdrajców nie brakuje.

W dziele Golden i Rosenberga bohaterowie Azeroth przechodzą przez tytułowy portal do świata orków, by powstrzymać wodza Hordy przed otwieraniem kolejnych szczelin prowadzących do innych światów. Taka ilość wyrw między wymiarowych może doprowadzić do rozerwania Draenoru, a wybuch może również uszkodzić ojczyznę ludzi. Wysłannicy Przymierza ryzykują życie w walce z orczym szamanem, by ocalić bliskich, ale czy powrócą do domu?

Przez Mroczny Portal od samego początku trzyma w napięciu. Od wydarzeń z Fal ciemności minęło zaledwie kilka tygodni. Konflikt trwa w najlepsze, a na światło dzienne wychodzą nowe fakty. Umysły bohaterów pracują, jak szalone, analizując zbliżające się zagrożenie. Nie brakuje również porywających scen walki, które Golden i Rosenberg napisali w wyjątkowo dynamiczny sposób. Podoba mi się również fakt, iż nie brakuje tutaj scen, można rzec, intymnych, które przedstawiają osobiste relacje między bohaterami. Wątek burzliwej miłości nadaje całości pikantny smaczek, ponieważ dzięki temu nie jest to jedynie zwykła książka na podstawie gry, a pełnoprawna powieść. Taki zabieg pozwala lepiej zrozumieć decyzje postaci, niejednokrotnie podejmowane pod wypływem silnych emocji. Żadna gra tak dobrze tego nie przedstawi. Na uwagę zasługują bardzo plastyczne opisy otoczenia, ale też samej akcji. Są niezwykle szczegółowe, ale nie męczące. Czytałam je z nieukrywanym zachwytem.

Uniwersum Warcrafta nie jest małe. Już od samego początku twórcy ze studia Blizzard nakreślili bogatą fabułę, która z każdą nową grą jest rozbudowywana coraz bardziej. Do MMORPG World Of Warcraft co roku ukazują się nowe dodatki wprowadzające nową zawartość, nie wspominając już o wszelkiego rodzaju patchach. Przyznam się Wam szczerze, że od pewnego czasu również mi jest ciężko się w tym wszystkich odnaleźć. Dlatego tak bardzo cenię sobie książki z serii Blizzard Legends, które Wydawnictwo Insignis od paru lat wydaje na nowo. W cały cykl zostało zaangażowanych wielu pisarzy, z paroma już miałam do czynienia i uważam, że doskonale sobie poradzili z zadaniem. Podobnie jest i w tym przypadku. Mimo, że solowa książka Rosenberga średnio mi się podobała, tak połączenie jego sił z możliwościami Golden, dało mieszankę iście wybuchową. Lektura jest wciągająca oraz, jakby to powiedział Keanu Reeves, „BREATHTAKING”. Polecam jednak w pierwszej kolejności sięgnąć po Fale ciemności, ponieważ możecie być lekko zdezorientowani idąc nie po kolei. 🙂

dav

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s