Elfy [Historia prawdziwa]

Elfy – kolejne stworzenia mające swoje korzenie w mitologii nordyckiej. W języku staronordyckim nazywano je Álfar, po islandzku mówiono o nich Álfur. Istoty te dzieliły się na elfy światła, Liosálfar, oraz elfy mroczne, bądź czarne, Döckálfar lub Svartalfar. Elfy światła najczęściej kojarzone są z Asami. Nazwy Vanir (Wanowie) i Álfar (Elfy) były albo synonimami albo oznaczały różnicę, między wyższymi i niższymi bogami obfitości. Bóg Frejr, jeden z Wanów, był panem krainy Álfheim, ojczyzny elfów. Jego sługami były elfy Byggvir, bożek jęczmienia, oraz Beyla, boginka zbóż, nabiału i miodu. Dla elfów, których uznawano za bóstwa obfitości, organizowano późną jesienią alfablót, czyli ofiary dla elfów, które przeprowadzano po domach. Czarne elfy natomiast zamieszkiwały krainę Svartalfheim i były bardzo uzdolnionymi oraz cenionymi kowalami. Choć niektóre źródła to robią, nie należy identyfikować tychże elfów z krasnoludami, również znanymi ze swych metalurgicznych umiejętności.  Wojciech Górczyk pisał, że elfy są:

„Lokalnymi bogami z Północnej Szwecji – obszaru zamieszkanego przez autochtonicznych rolników (Megalithenvölker). Po połączeniu wierzeń ludów z północnej i południowej Skandynawii bogowie ci zostali wyparci przez panteon bóstw najeźdźców (Streitaxvölker), czyli mówiących po aryjsku zdobywców), którzy najpierw opanowali tereny dzisiejszej Norwegii. Lokalni bogowie nie zostali jednak całkowicie zapomniani, a jedynie uznani za stojących niżej od Aesirów. Stali się w ten sposób bóstwami opiekuńczymi zarówno dla autochtonów, jak i dla najeźdźców.”

 

Wizerunek elfów był różny, w zależności od wierzeń. W mitologii nordyckiej istoty te nie różniły się bardzo od ludzi, jedynie ich sylwetki były smuklejsze od ludzkich. W folklorze skandynawskim, który stanowi połączenie wierzeń chrześcijańskich i późno-nordyckich, elfy zapamiętane zostały jako nisser, czyli chochliki, oraz älvor. Nazywano tak dziewczęta o porażającej urodzie, niefrasobliwe i długowieczne, żyjące w lasach z elfim królem. Lubiły one tańczyć nocami na łąkach, a obserwujący je człowiek tracił poczucie czasu. Fakt ten został wykorzystany przez Tolkiena, w chwli, gdy Drużyna Pierścienia zauważa, że „czas w Lothlórien płynie jakby wolniej”. W folklorze islandzkim elfy nazywano Huldufólk, a termin ten oznacza „ukrytych ludzi”. W niemieckim folklorze elfy nie były już postrzegane jako bożki, lecz jako psotne chochliki zsyłające na ludzi i bydło choroby, a na śpiących – koszmary. Słowo Albtraum po niemiecku oznaczające „koszmar”, dosłownie tłumaczy się na „elfi sen”, a niemieckie Albdruck, czyli „elfi uścisk”, wzięło się od wierzeń, że chochliki zsyłają na człowieka koszmary, siedząc mu na klatce piersiowej. W mitologii słowiańskiej takim odpowiednikiem jest chociażby Dusiołek. Dodatkowo w niemieckim folklorze osobom mającym umrzeć ukazuje się elf, bądź nawet sam król Elfów (irlandzka banshee). Te dwie istoty różni to, że król pojawia się jedynie tuż przed śmiercią, a wyraz jego twarzy ma wskazywać, czy śmierć będzie łagodna czy bolesna. W mitologii irlandzkiej elfy są rasą istot nadprzyrodzonych. Irlandzkie Sídhe (lub Síd) dzielą się na różne rodzaje: latające i zmieniające kształt sluagh sídhe, czyli elfy z orszaku Dzikiego Łowu, sídhe chodzące po ziemi o zmierzchu oraz sídhe, których zadaniem jest strzec jezior i lasów Irlandii oraz Szkocji. Elfy pojawiały się jeszcze w wielu innych wierzeniach – w mitologii słowiańskiej kojarzono je z rusałkami, w greckiej natomiast z nimfami.

W świecie fantastyki elfy zadebiutowały dzięki Tolkienowi i jego „Władcy Pierścieni”. To właśnie wtedy stały się one jedną z głównych ras gatunku fantasy. Ile autorów, tyle magicznych światów, jednak bez względu na różnice w opisach, elfy wyróżniają, m.in.: długie i spiczaste uszy, długowieczność, bądź nawet nieśmiertelność,  mocny związek z naturą, moce magiczne, długie, proste włosy, najczęściej w kolorze blond lub czarne, melodyjny głos, wyjątkowe umiejętności łucznicze, wysoki wzrost oraz zmysły rozwinięte dużo lepiej niż u człowieka. W Śródziemiu była to jedna z najpotężniejszych ras, elfów nazywano Quendi, Mówiącymi, bądź Dziećmi Ilúvatara. U Tolkiena można je podzielić na kilka szczepów – Calaquendi, czyli ci, którzy ukończyli Wielką Wędrówkę ze Śródziemia do Amanu, Sindarowie, którzy jej nie ukończyli oraz Moriquendi, którzy odmówili wzięcia w niej udziału. W uniwersum WarCrafta jest kilka elfickich ras. Najbardziej znane są Nocne Elfy, czyli Kaldorei („dzieci gwiazd”), oraz Krwawe Elfy (dawniej Wysokie Elfy) nazywane Sin’dorei („dzieci krwi”). Wyróżnić można również Elfy Piekielnej Krwi, czyli Krwawe Elfy splugawione wpływem demonów, Satyry, czyli Nocne Elfy odmienione przez demoniczną magię, Nagi, które były wężowatymi istotami, dawniej elfami, które zostały pochłonięte przez odmęty oceanu. U Pratchetta elfy znacznie różnią się od znanych i przyjaznych nam miłośników natury. W Świecie Dysku elfy zabijają ludzi dla czystej przyjemności, a zamieszkują własny, pasożytniczy wszechświat. Długouchych nie zabrakło również w naszej polskiej fantastyce. Ich ślady można odnaleźć w wiedźmińskiej sadze Sapkowskiego, gdzie mówiono o elfach Aen Seidhe – „Lud Wzgórz” i Aen Elle – „Lud Olch”.

131203_s_by_jw8401-d79qxs4

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Elf_(fantastyka)

5 uwag do wpisu “Elfy [Historia prawdziwa]

  1. Niszczykościej

    Od dawna śledzę Twoje blogi w przeróżnych wersjach i dywergencjach. Dwie rzeczy pozostają niezmienne. Talent i pasja. Elfy od zarania dziejów były moimi ulubieńcami. Kocham je za obcość, tajemniczość i skomplikowane wnętrze. Pomimo, że kiedyś tam czytałem Silmarillion, fajnie było sobie przypomnieć dawne czasy i poznać szerszą perspektywę. Jak immunosupresja tłumi układ odpornościowy, tak teksty Aleksandry (a może Violet czy Czarnego Jednorożca?), blokują zgiełk neuronów. Innymi słowy, lektura pochłaniająca. Teraz wyglądam tak: https://static01.nyt.com/images/2016/04/27/science/27tb-fireflysquid1/27tb-fireflysquid1-articleLarge.jpg?quality=90&auto=webp
    Efekt Lux. Karuzeli? Albo zombie stalkera 😉 Aha! Każdy jest tym co czyta i słucha.W najnowszych recenzjach, czasami spostrzegam konstrukcje piosenki. Delikatne intro na skrzypcach, wybijanie rytmu na perkusji. W środku szybkie gitarowe riffy z pazurem (tudzież rogiem jednorożca). Outro klimatyczne, podsumowujące.Wracając do tematu widać, rozkwit potencjału i warsztatu pisarskiego. Tak gargantuicznego, że ontogeneza i ewolucja się chowają 😉
    PS. Gratulację za napisanie książki! W końcu 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Black Unicorn Presents

      Zawstydziłeś mnie, aż nie wiem co powiedzieć… Łezka mi się w oku zakręciła, bo nie myślałam, że nadal Cię to interesuje. Co do książki to nie oczekiwałabym, na Twoim miejscu poprawy warsztatu pisarskiego, bo pisana była ładnych lat kilka, i dość dawno ją ukończyłam, jeszcze przed założeniem tego bloga.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s